15. marca
Komentarz do Demand Side Flexibility Monitor 2024
Europejska energetyka nie potrzebuje dziś kolejnego dowodu na to, że elastyczność po stronie popytu ma sens. Ten już mamy. Technologie istnieją, klienci i agregatorzy stopniowo się angażują, a zapotrzebowanie na elastyczność rośnie z każdym nowym megawatem odnawialnych źródeł energii. Problem leży gdzie indziej: zasady rynkowe zmieniają się wolniej niż rzeczywistość energetyczna.
Najnowszy raport Demand Side Flexibility Monitor 2024, publikowany corocznie przez organizację SmartEn, pokazuje dokładnie ten rozdźwięk. Elastyczność po stronie popytu w Europie posuwa się naprzód, ale wciąż nie w tempie, które odpowiadałoby szybkiemu wzrostowi odnawialnych źródeł energii, elektryfikacji zużycia czy ambicjom regulatorów.
Największy postęp widać w trzech obszarach: w dostępie do rynków hurtowych, w elastyczności konsumenckiej (rezydencjalnej) oraz w mechanizmach mocowych. To dobra wiadomość. Oznacza to, że elastyczność przestaje być tylko tematem projektów pilotażowych i stopniowo staje się realną częścią rynku energii.
Najwyraźniejsza zmiana nastąpiła na rynkach hurtowych. Do tej pory dla większości elastycznych urządzeń praktycznie jedyną drogą na rynek było porozumienie z podmiotem odpowiedzialnym za bilansowanie lub uzyskanie własnego statusu BRP. Dla mniejszych portfeli, gospodarstw domowych lub nowych modeli agregacji jest to często zbyt wysoka bariera. Wielka Brytania i Francja umożliwiają już niezależnym agregatorom handel bez zgody BRP, Belgia otworzyła rynek również dla niskiego napięcia, a Szwecja przygotowuje zmiany legislacyjne, które mogą znacząco rozszerzyć możliwości portfeli rezydencjalnych.
To kierunek, w którym musi pójść reszta Europy. Formalnie otwarty rynek nie wystarczy, jeśli warunki techniczne w praktyce uniemożliwiają uczestnictwo. Elastyczność nie potrzebuje kolejnych deklaracji. Potrzebuje zasad, według których można rzeczywiście handlować.
Największy postęp w 2024 roku odnotowała elastyczność konsumencka. Taryfy dynamiczne powiązane z cenami na rynku dnia następnego stają się standardem w krajach nordyckich i stopniowo przenikają do innych regionów. Gospodarstwa domowe coraz częściej angażują się w usługi bilansujące, szczególnie w Szwecji, Wielkiej Brytanii i Francji. Szybko rozwijają się również taryfy skierowane na konkretne technologie, takie jak pompy ciepła i samochody elektryczne.
Właśnie tutaj widać zasadniczą zmianę: gospodarstwo domowe nie jest już tylko pasywnym odbiorcą energii elektrycznej. Staje się aktywnym elementem systemu energetycznego. Jeśli posiada samochód elektryczny, magazyn energii, pompę ciepła lub inteligentne zarządzanie zużyciem, może wspierać system w momentach, gdy jest to najbardziej potrzebne. Ale tylko wtedy, gdy pozwolą na to rynek i regulacje.
Słabszym punktem pozostają usługi bilansujące. W wielu krajach są one wprawdzie formalnie otwarte, ale realne bariery nie zniknęły. Minimalna wielkość ofert, skomplikowane procesy, różnice w zasadach między regionami oraz ograniczenia techniczne wciąż utrudniają szerszy udział elastyczności w rynku. W rezultacie elastyczność jest często uznawana na papierze, ale nie jest w pełni wykorzystywana w praktyce operacyjnej.
Jeszcze większym rozczarowaniem są rynki dystrybucyjne. Po szybkim rozwoju w Wielkiej Brytanii, Holandii i częściowo we Francji oczekiwano, że podobny trend pojawi się w innych krajach. Zamiast tego aktywność w Europie Środkowej i Wschodniej po zakończeniu projektów europejskich raczej spowolniła. Bez jasnych bodźców regulacyjnych rynki DSO pozostaną jedynie lokalnymi eksperymentami, a nie stabilną częścią rynku energii.
Wniosek jest prosty: elastyczność po stronie popytu nie jest już kwestią przyszłości. Jest gotowa. Brakuje jej jednak spójnego otoczenia rynkowego, które pozwoli na jej pełne wykorzystanie. Europa nie potrzebuje dziś więcej projektów pilotażowych, lecz więcej praktycznej implementacji. Potrzebuje zasad, które pozwolą agregatorom, gospodarstwom domowym, firmom i mniejszym portfelom wejść na rynek bez zbędnych barier.
Aby transformacja energetyczna mogła przebiegać efektywnie, elastyczność nie może pozostać jedynie dodatkiem do systemu. Musi stać się jego powszechną i zbywalną częścią.
https://smarten.eu/reports/2024-market-monitor-for-demand-side-flexibility/
Autor:
Daniel Szantai
Pači sa ti članok, zazdielaj ho